FORUM polomski.net - Wielka Rodzina Połomskich
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Wrzesień 05, 2010, 08:41:53 pm

Aktualności:


Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Kiedy robimy nasz Herb?  (Przeczytany 1220 razy)
JurekPolomski
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +6/-2
Offline Offline

Wiadomości: 30



« : Luty 25, 2008, 11:09:35 pm »



W swej próżności zapragnąłem mieć nasz Herb Brochwicz. Nie, nie żaden sygnet Grin Myślę o takim herbie na ścianie oraz jakimś drobiazgu np spince do ubrania, ewentualnie na łańcuszek (taki chętnie zrobiłbym dla mojej córeczki).

Co o tym myślicie? Mogę sprawdzić ceny. Wiadomo, że im większe zamówienie, tym wyjdzie taniej. Czekam na zgłaszanie się osób chętnych i sztuk. Możecie też popytać w swoich miastach ile to będzie kosztować. Wybierzemy najtańszą, ale też najlepszą jakościowo ofertę (chińszczyzna nie wchodzi w grę, to musi przetrwać wieki). Liczę na duży odzew...

Jeżeli jednak się nie piszecie i tak dla Milenki zrobię "łańcuszkowy" a sobie na ścianę  Cool

PS. Proponuję nie cudować i zrobić ten u góry (prosto z rycerskiej tarczy). Jest prosty w formie. Ten niżej jest zbyt przekombinowany...

Zapisane

Jurek syn Emila i Marii (Wilkoszewskiej), wnuk Franciszka i Karoliny
Hirschberg
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +8/-11
Offline Offline

Wiadomości: 11


« Odpowiedz #1 : Marzec 03, 2008, 10:09:41 pm »

Musimy się najpierw zastanowić kto ma prawa do herbu, i tytułowania się proklamą Brochwicz. Panie Jurku nie rozpędzałbym się tak, bo zgodnie z literą prawa to ci którzy osiedlili się na przysłowiowej ojcowiźnie zachowali prawo do herbu, jedynie dzieci szlachcica gdziekolwiek się osiedliły otrzymywały prawo do herbu-ecce primo est.

Secondo-Stanisław wasz pierwszy przodek był nieślubnym dzieckiem- przekreślilo to jakikolwiek sposób zdobycia herbu. Przecież nie przypadkiem pojawiliscie się aż w Szyku. Żyjąca jeszcze kuzynka waszego Franciszka( a takze mojego pradziadzia Franza) nawet nie była świadoma że to Stanisław a nie jak twierdzila Stanisława była córką/synem Mikołaja. Nie chce powtarzać imperatywu jakim go określiła, ale cóż najwidocznie c'est la vie...

Sytuacja jest o tyle dla mnie korzystna, ze owa ojcowizna została podzielona przez mojego dziadzia na wszystkie swoje dzieci, a dzieci podziela to na swoje dzieci(czyli ogólnie rozbicie dzielnicowe),jednak skrawek ojcowizny dzierżę.

Jeżeli ma Pan wątpliwości proszę się odwołać do ostatecznej instancji- Jego Wysokości Marii Emanuela Wettyna, pretendenta do tronu polskiego i prawowitego króla Polski, księcia Saksonii, margrabiego Miśni.

Pozdrawiam!
PS to nie herb z koroną!!!!!!! Nie daj Boże- mój prapradziadzio w grobie sie przewraca!!!
Zapisane
JurekPolomski
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +6/-2
Offline Offline

Wiadomości: 30



« Odpowiedz #2 : Marzec 07, 2008, 12:45:37 am »

Secondo-Stanisław wasz pierwszy przodek był nieślubnym dzieckiem- przekreślilo to jakikolwiek sposób zdobycia herbu. Przecież nie przypadkiem pojawiliscie się aż w Szyku. Żyjąca jeszcze kuzynka waszego Franciszka( a takze mojego pradziadzia Franza) nawet nie była świadoma że to Stanisław a nie jak twierdzila Stanisława była córką/synem Mikołaja. Nie chce powtarzać imperatywu jakim go określiła, ale cóż najwidocznie c'est la vie...

Wiem, że takie jest życie... i gdybyśmy sięgnęli dalej, każdy z nas jest w co drugim pokoleniu nieślubnym potomkiem jakiegoś "skoku w bok". Tak było jest i będzie...

Jeżeli ma Pan wątpliwości proszę się odwołać do ostatecznej instancji- Jego Wysokości Marii Emanuela Wettyna, pretendenta do tronu polskiego i prawowitego króla Polski, księcia Saksonii, margrabiego Miśni.

Tu akurat dziękuję za radę, bo mógłbym Temu co jest uzurpatorem, zacytować słowa Himilshbacha: (jednak nie zacytuję)

PS. Mój pomysł z "breloczkiem" miał wymiar symboliczny. Uznałem że nazwisko to jest COŚ.

Jak się uprę to udowodnię, że "breloczek" czy z koroną na szyi czy bez, jest mi jak najbardziej przypisany - tak jak hipotetycznie można było zalegalizować w 1989-1990 polski rząd na uchodźctwie ("nieślubne dziecko" II Rzeczpospolitej Polskiej) z prezydentem Kaczorowskim... Co niestety się nie stało, bo prawodawcy późnego PRL i III RP woleli "fakty dokonane".

"Wettyna" - może na Rynku w Krakowie otworzyć punkt bicia monet. Monarchizm upadł wraz z wewnętrzną koterią jej członków.

Pozdrawiam
Bez prawnych formalizmów Smiley
 
Zapisane

Jurek syn Emila i Marii (Wilkoszewskiej), wnuk Franciszka i Karoliny
JurekPolomski
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +6/-2
Offline Offline

Wiadomości: 30



« Odpowiedz #3 : Marzec 09, 2008, 12:37:09 am »


Żyjąca jeszcze kuzynka waszego Franciszka( a takze mojego pradziadzia Franza) nawet nie była świadoma że to Stanisław a nie jak twierdzila Stanisława była córką/synem Mikołaja. Nie chce powtarzać imperatywu jakim go określiła, ale cóż najwidocznie c'est la vie...

I jeszcze jedno.

Imperatyw czego? Czy Stanisław był Stanisławą, czy może kuzynka była mocno nieświadoma swojej rozgorączkowanej emocji... ?  A może...
Zapisane

Jurek syn Emila i Marii (Wilkoszewskiej), wnuk Franciszka i Karoliny
Hirschberg
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +8/-11
Offline Offline

Wiadomości: 11


« Odpowiedz #4 : Marzec 10, 2008, 01:50:34 pm »

Widzę ze Pan zupełnie nie zna historii swojej rodziny w XIX wieku, i nie ma nawet pojęcia jak dobrze sprawa waszego Stanisława była tuszowana przez wieki... po prostu on był ale nie było go.
Bo jak pan myśli-że Pańscy przodkowie to się z własnego wyboru przenieśli do szyku...?
Że dlaczego przenieśli sie tam gdzie inni bracia Stanisława  mieli tylko prowincjonalne gospodarstwa(tj.w Szyku),i przez kilkadziesiąt lat szyk służył im jedynie na zastawy w karczmach...?

Panie Jerzy-DURA LEX SED LEX-kojarzy Pan, bo chyba nie za bardzo...
Życie mojej rodziny to nie jest Liber chamorum Trepki, gdzie się kupuje i szasta szlachectwem oraz jego przymiotami.
Moja troska o rodowy herb wynika tylko i wyłącznie z wychowania wyniesionego z domu, gdzie herb zawsze miał swoje wysokie znaczenie- u wasz HERB NIE ISTNIAŁ bo nie mógł istnieć w "takiej" odnodze rodziny.
A co do Wettyna- pożyjemy zobaczymy, kto ma rację.

Zaś co do seniority  Katarzyny to cechuję ją spokój, i szczerość- jak na 95 lat przystało.

Pozdrawiam
Zapisane
elcia
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +5/-0
Offline Offline

Wiadomości: 16


« Odpowiedz #5 : Marzec 12, 2008, 11:59:32 am »

Skoro PANICZYK tak nisko ceni naszą "taką" rodzinę to czemu hańbi swoje wspaniałe szlacheckie imię na stronie "takiej" rodziny??? 
Zapisane

prawnuczka Franciszka i Karoliny, wnuczka Zosi
Tomek
Administrator
Jr. Member
*****

Oceń użytkownika: +8/-0
Offline Offline

Wiadomości: 94



WWW
« Odpowiedz #6 : Marzec 12, 2008, 03:56:44 pm »

STOP Kochani!!! Zastanówmy się do czego dąży ta dyskusja!  Huh? 
 
Pozdrawiam  Lips Sealed

Zapisane

Tomasz Połomski, syn Józefa i Teresy (zd. Świeczka), wnuk Franciszka i Bronisławy (zd. Wydra) Wink
elcia
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +5/-0
Offline Offline

Wiadomości: 16


« Odpowiedz #7 : Marzec 12, 2008, 04:51:32 pm »

no właśnie do niczego!! Shocked ta strona chyba miała służyć do poznawania rodziny i utrzymywania kontaktów a nie podziałów na tych "lepszych" i "gorszych" Shocked . dla mnie nie ma żadnego znaczenia z jakiego łoża był któryś pradziadek, prapradziadek czy jeszcze ktoś inny. jeśli bede miała ochotę namalować sobie herb na ścianie czy wykuć w złocie i nosić na szyi to i tak to zrobię i poza mną nikogo to nie będzie interesowało. czasy kiedy uznanie i szacunek zalezały tylko od szlacheckiego pochodzenia na szczescie bezpowrotnie minęły a pan Hirszberg chyba o tym zapomniał skoro tak się boi że jeszcze ktoś poza nim mógłby posługiwać sie herbem czy nawet czymś zupełnie go nie przypominającym.
a nazywanie naszej rodziny "taką"(gorszą) uważam że było dużym nietaktem ze strony pana Hirszberga(kimkolwiek on jest).
pozdrowienia dla całej rodzinki i mam nadziję że takie sformułowania juz sie nie będa pojawiały na tym farum. nie do tego ono zostało stworzone Wink  Kiss
Zapisane

prawnuczka Franciszka i Karoliny, wnuczka Zosi
JurekPolomski
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +6/-2
Offline Offline

Wiadomości: 30



« Odpowiedz #8 : Marzec 13, 2008, 09:39:26 pm »

Widzę ze Pan zupełnie nie zna historii swojej rodziny w XIX wieku, i nie ma nawet pojęcia jak dobrze sprawa waszego Stanisława była tuszowana przez wieki... po prostu on był ale nie było go.

Tak nie znam, bo niby skąd mam znać? Ci co co mogliby nam coś wyjaśnić dawno nie żyją. Przez wieki tuszowano? Liczyć akurat umiem i licząc od połowy XiX w. do dziś to może to jest 1,5 wieku. Stanisław jak najbardziej był, bo i ja jestem...

Nie interesują mnie plotki, legendy i inne tego typu informacje na temat moich przodków (mogły być tworzone np. przez konflikt rodzinny, zawiść etc - jak to w rodzinach bywa).

Proszę zatem rzucić nam na stół dokumenty panie Hirschberg! Jak na przyszłego historyka przystało! I dlaczego Stanisław skoro był "lewy" odziedziczył nazwisko?

PS. Co do Wettyna to on dziś tyle może z tym kabaretowym rządem co Król Staś w łożu carycy Katarzyny. Pobawić się i tyle...
Zapisane

Jurek syn Emila i Marii (Wilkoszewskiej), wnuk Franciszka i Karoliny
Hirschberg
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +8/-11
Offline Offline

Wiadomości: 11


« Odpowiedz #9 : Marzec 19, 2008, 12:22:14 am »

Witam, jeżeli kogoś uraziłem przepraszam.
Jeżeli państwo tak bardzo pragniecie zrobić herb proponuje jeden odlew w jakimś metalu, a później odlewać z tego w gipsie- tak wychodzi najtaniej.
NIE jestem "paniczykiem" a co naszych poglądów to tyle że się różnimy i tyle- jeszce raz przepraszam, bo widzę że tutaj burzę wywołałem Huh?.

Ta wersja z odlewem jest najtańsza, można jeszcze rzeźbić ale to wychodzi drogo.

Z okazji świąt Zmartwychwstania Pańskiego wszystkiego najlepszego, abyś my wszyscy byli lepsi.

Pozdrawiam!
Zapisane
Tomek
Administrator
Jr. Member
*****

Oceń użytkownika: +8/-0
Offline Offline

Wiadomości: 94



WWW
« Odpowiedz #10 : Marzec 20, 2008, 08:52:14 am »

Możecie też popytać w swoich miastach ile to będzie kosztować. Wybierzemy najtańszą, ale też najlepszą jakościowo ofertę (chińszczyzna nie wchodzi w grę, to musi przetrwać wieki).

Witam Jurku! Jeśli wyroby złotnicze to tylko u WENCA na Lwowskiej. Profesionalnie, terminowo, niedrogo, ręczna robota, a co najważniejsze: powiekszanie, pomniejszanie, polerka i grawery są GRATIS i nieograniczone w czasie!

Są i rabaty dla stałych klientów!!!

Pozdrawiam

ps. WENC na ul. Lwowskiej   -  nie mylić z Węcem - innym jubilerem Wink

Pracownia Złotnicza. Kazimierz Wenc
   
Adres: Lwowska 16; 30-548 Kraków
Telefon: (012) 656-16-06
Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek: 10:00-18:00, sobota: 10:00-14:00
Zapisane

Tomasz Połomski, syn Józefa i Teresy (zd. Świeczka), wnuk Franciszka i Bronisławy (zd. Wydra) Wink
PiotrekKrakow
Rodzinka
Newbie
*****

Oceń użytkownika: +2/-0
Offline Offline

Wiadomości: 14


« Odpowiedz #11 : Marzec 28, 2008, 07:26:40 am »

Tam kiedyś robiłem znaczki w stali: http://grawerstwo.krakow.pl/
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: